Czy warto jechać nad morze tylko na weekend?

20.08.2020

Jaką destynację wybrać, kiedy po kolejnym tygodniu wytężonej pracy umysł i ciało wołają o chwilę wytchnienia? Zdecydowanie polskie morze!

Każdy ma tam blisko

Kiedy na efektywny wypoczynek mamy niecałe 48 godzin, każda z nich staje się na wagę złota, a skuteczne zaplanowanie nawet spontanicznego wypadu sprowadza się między innymi do ograniczenia czasu spędzonego w samej podróży. To nie ten przypadek, w którym jest ona celem samym w sobie. Właśnie dlatego ogromne znaczenie ma dostępność miejsca, do którego chcemy się wybrać – w końcu większość z nas zgodzi się, że Wielka Pętla Beskidzka bajecznie prezentuje się niezależnie od pory roku, a jednocześnie nie uzna poświęcenia połowy przeznaczonego na weekendowy reset czasu na samo dotarcie w Bieszczady za dobry pomysł.

Gdzie zatem się wybrać? Zdecydowanie do Kołobrzegu, gdzie dzięki sukcesywnie rozbudowywanej sieci dróg krajowych, z wielu dużych ośrodków miejskich można dotrzeć samochodem w czasie krótszym niż 4 godziny. Oznacza to, że ruszając w drogę niezwłocznie po zakończeniu piątkowej pracy, od połowy kwietnia aż do końca sierpnia zdążycie jeszcze na piękny zachód słońca na słynącej z czystego białego piasku plaży. Zapytacie być może, co z pozostałymi miesiącami? Jesienią, zimą i wczesną wiosną warto wstać wystarczająco wcześnie, by móc podziwiać sobotni wschód słońca – chociażby po to, by maksymalnie wydłużyć spędzany nad morzem dzień.

Relaks w wersji instant

Morze jest świetnym wyborem również dlatego, że dzięki swoim niemal magicznym właściwościom koi duszę od pierwszego wejrzenia. Po długich tygodniach pisania briefów, wypełniania tabelek i gonienia deadline’ów, często ostatnim, czego nam trzeba, jest wyjazd wymagający skrupulatnego planowania tras, studiowania map i pilnowania harmonogramów. Nad morzem natomiast wystarczy być: patrzeć, chłonąć jego ogrom i spokój, oddychać. Myśli same zaczynają się układać, a plany nabierać realnych kształtów.

Rozrywka dla każdego

Długie spacery brzegiem morza, codzienny 10-kilometrowy trening biegowy na plaży, joga o świcie czy może leniwe spotkanie z literaturą za parawanem? Na szczęście w Kołobrzegu możecie być sobą i spędzać czas dokładnie tak, jak lubicie bez obawy, że zostaniecie uznani za weekendowych turystów wchodzących w japonkach na Giewont. Ośrodek Wypoczynkowy Kielczanka oferuje natomiast swoim gościom wyposażenie plażowe i sportowe, które zadowoli zarówno miłośników aktywnego wypoczynku, jak i błogich kąpieli słonecznych.

Zamierzacie zabrać ze sobą dzieci? W Kołobrzegu również dla nich znajdziecie liczne atrakcje, a wybierając Kielczankę otrzymacie atrakcyjne zniżki do Muzeum 6D - Maszoperii, Miasta Myszy, Ukrytej Krainy i Kina 8D.

Bez zbędnej logistyki

Chatka zagubiona głęboko w lesie zawsze kusiła, a w obliczu pandemii koronawirusa może wręcz wydawać się jedynym słusznym rozwiązaniem, jednak jak już ustaliliśmy, idealny weekendowy wypoczynek wymaga osiągnięcia spokoju ciała i umysłu. Ten stan natomiast bardzo trudno będzie utrzymać, musząc dbać o zaopatrzenie, kiedy do najbliższego sklepu jest 17 kilometrów w jedną stronę, a żadna jadłodajnia w całym powiecie nie serwuje bezglutenowych śniadań. Nie wspominając już o odległości do najbliższego szpitala, bo planując krótki wyjazd nie chcemy myśleć o tym, że wypadki się zdarzają.

Naszą alternatywą ponownie jest polskie morze, gdzie rozbudowane ośrodki usługowe zdołają sprostać większości oczekiwań nawet poza sezonem, a w kurortach o charakterze uzdrowiskowym można w razie wystąpienia jakichkolwiek problemów zdrowotnych liczyć na specjalistyczną opiekę medyczną. Przy wyborze hotelu warto zaś zadbać o to, aby podobnie jak Kielczanka w Kołobrzegu oferował on w cenie pobytu wysoko oceniane wyżywienie z uwzględnieniem różnych diet, a do tego posiadał on wydawany przez Polską Organizację certyfikat Obiektu Bezpiecznego Higienicznie. To gwarancja, że nawet najkrótszy pobyt przebiegnie bez zbędnego stresu!

I tylko szkoda, że nawet wtedy czas upłynie zbyt szybko...